środa, 4 marca 2015

Cześć kochani!

Ja nie mogę, moja mała obsesja właśnie wróciła. Jestem po drugiej w nocy, a ja nie mogę przestać... czytać. Ostatnio, czyli przez parę miesięcy nie czytałam prawie nic, rozumiecie taki chwilowy zastój. Ale teraz siedziałam po raz kolejny jestem chora i właśnie leżę w łóżku z prawie 38 stopniową gorączką, która towarzyszy mi już od niedzieli. No i co jak to osoba chora wzięłam leki,po których jest mi bardzo gorąco, więc niezbyt pomaga mi to w zaśnięciu, stwierdziłam, że już długo nie oddaję książki do bibliotek, więc wypadałoby przez nią przebrnąć i zwrócić. I tak leżę już trzy godziny, ale szczerze mówiąc nie żałuję, bo dotarłam do najlepszych chyba momentów w książce. Czytam genialną serię pt.: "Dary anioła", a konkretnie część "Miasto szkła". Pierwszą część zaczęłam czytać przed wakacjami w 2014r.niestety, jak to często bywa u mnie czytam połowę książki, a potem moja wena na czytanie wypala się. No, ale ja jak to ja oczywiście zznalazłam wymówkę, że oj mam wakacje to nie czytam bo nie mam czasu na to. Potem w lipcu opowiadałam siostrze ciotecznej o tej serii, poza tym pokazałam jej film i ja wznowiłam swoją pasję, a równocześnie zaraziłam siostrę tą powieścią fantastyczną, dotarłam do końca pierwszej części i pożyczyłam wszystkie trzy, które wypożyczyłam siostrze. Po miesiącu odzyskałam książki i zaczęłam czytać od razu. Przeczytałam prawie całą drugą część i moje wypalenie pasji znów przybyło, jednak tym razem miałam inną wymówkę, że o szkoła się zaczęła trzeba działać i trzeba będzie się postarać. Jakoś z czasem skończyłam drugą część i zaczęłam trzecią, ale czytałam to w bardzo wolnym tempie, bo w dugiej gimnazjum doszło jeszcze więcej przedmiotów, szczególnie ścisłych, więc nie było czasu no więc 170 stron czytałam chyba w dwa miesiące, jak nie dłużej i dzisiaj mnie wręcz napadło i proszę jestem już powyżej 230, ale nie pisze tego, aby się chwalić czy dowartościować, tylko, aby pokazać wam jaką pasją jest dla mnie czytanie i jak poszerza horyzonty i wyobraźnię. Poza tym to seria książek Cassandry Clare "Dary anioła" jest genialna i chętnie zrobię jej recenzję, ale to już w innym poście, bo ten jest już zbyt długi, a chcę jeszcze ująć morał. Chodzi o to, że nie zaszkodziłoby jednym czytać, a jeżeli lubicie czytać książki i to robicie, jednak z czasem wasz zapał się wypala, to nie przejmujcie się, zróbcie przerwę i wasze pragnienie pochłaniania kolejnych stron za pomocą oczu i wyobraźni wróci, bo czytanie i jego możliwość to wielkie szczęście, które nas spotyka. Wstawiam wam parę zdjęć z nocnego, chorobowego czytania. I dwa sprostowania: podczas tych przerw między "Darami anioła" czytałam także inne książki, przepraszam także za wszystkie literówki oraz błędy ortograficzne, ale cały post pisałam prawie godzinę na telefonie i nie chce mi się już go dokładnie sprawdzić na tę chwilę. Narazie i do następnego postu, a teraz parę zdjęć.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz